Ohayo! 
Po długiej nieobecności, pojawia się notka.

Czemu mnie nie było?
Głównie chyba z braku motywacji.
W gre weszły także oceny.
Zmieniam szkołe i dobrze by było gdybym miała dobre oceny, więc było latanie od nauczyciela do nauczyciela z poprawami i pracami dodatkowymi.
A co do motywacji, żeczywiście jej brakowało.

Po długiej nieobecności, pojawia się notka.

Czemu mnie nie było?
Głównie chyba z braku motywacji.
W gre weszły także oceny.
Zmieniam szkołe i dobrze by było gdybym miała dobre oceny, więc było latanie od nauczyciela do nauczyciela z poprawami i pracami dodatkowymi.
A co do motywacji, żeczywiście jej brakowało.
Pisanie bloga, praktycznie dla siebie jest bardzo nudne.
Kiedy ktoś cię czyta i możesz przekazać mu coś w swoich postach, czujesz że blog jest potrzebny.
Pamiętaj, jeśli podoba ci się mój blog, lubisz go czytać, nie bój się, obserwowanie nie boli a komentarze nie gryzą.
Mam nadzieję że cie nie uraziłam, drogi czytelniku.
Kiedy ktoś cię czyta i możesz przekazać mu coś w swoich postach, czujesz że blog jest potrzebny.
Pamiętaj, jeśli podoba ci się mój blog, lubisz go czytać, nie bój się, obserwowanie nie boli a komentarze nie gryzą.
Mam nadzieję że cie nie uraziłam, drogi czytelniku.


Okej, koniec marudzenia, czas na notkę!
Wstałam około 7:30, wygramoliłam sie z łóżka, ubrałam i wyszłam.
Dzisiaj mieliśmy szkolną wycieczkę z okazji dnia dziecka.
Nie wiem jak wy, ale dla mnie nie ma nic ciekawego w zwiedzaniu Fotojockera.

Kiedy juz zanudziliśmy się na śmierć, dowiedzieliśmy się że wracamy na piechote.
Nie widziałam w tym nic złego, bo często chodzę na spacery, za to moja klasa omało nie rozszarpała naszej pani.
W połowie drogi powrotnej dostałam sms'a że kurier przywiózł moją paczuszkę.
Szybko wróciłam do domu i zajełam się odpakowywaniem.
Paczuszka wyglądała tak(Folia jest zdjęta bo mama musiała sprawdzić czy wszystko z nimi okej.)
Wstałam około 7:30, wygramoliłam sie z łóżka, ubrałam i wyszłam.
Dzisiaj mieliśmy szkolną wycieczkę z okazji dnia dziecka.
Nie wiem jak wy, ale dla mnie nie ma nic ciekawego w zwiedzaniu Fotojockera.

Kiedy juz zanudziliśmy się na śmierć, dowiedzieliśmy się że wracamy na piechote.
Nie widziałam w tym nic złego, bo często chodzę na spacery, za to moja klasa omało nie rozszarpała naszej pani.
W połowie drogi powrotnej dostałam sms'a że kurier przywiózł moją paczuszkę.
Szybko wróciłam do domu i zajełam się odpakowywaniem.
Paczuszka wyglądała tak(Folia jest zdjęta bo mama musiała sprawdzić czy wszystko z nimi okej.)
paczka szła pięć dni bo była ona sprowadzana z Ameryki.

Jej śliczną zawartością były czarne creepersy z ćwiekami.

Oto pare zdjęć:


Jej śliczną zawartością były czarne creepersy z ćwiekami.

Oto pare zdjęć:

W całej okazałości.


Z przodu.


Z tyłu.


Na nogach.

Kupiłam je na Allegro, bodajże za 104zł + 20zł przesyłka.
Są bardzo wygodne i ślicznie leżą na stopie
Kocham je.!

Teraz już będzie większa aktywność, raczej.
Do następnego posta.
Ayu!



Z przodu.


Z tyłu.


Na nogach.

Kupiłam je na Allegro, bodajże za 104zł + 20zł przesyłka.
Są bardzo wygodne i ślicznie leżą na stopie
Kocham je.!

Teraz już będzie większa aktywność, raczej.
Do następnego posta.
Ayu!


Trafiłam na Twojego bloga pierwszy raz ._.' Obiecuję, że będę tu częściej zaglądać : ) Weszłam tu głównie dlatego, że chciałam sprawdzić jak wyglądają creepersy z allegro. Moja koleżanka jest z nich nie zadowolona, ponieważ przyszły jej większe o rozmiar, ale dzięki Twojej notce zastanawiam się nad kupnem :P
OdpowiedzUsuńBardzo ładne creepersy! Mam bardzo podobne ale chyba z mniejszymi ćwiekami ;;
OdpowiedzUsuńPostaram się częściej zaglądać tutaj.Przepiękny wygląd bloga, wszystko ładnie współgra :3
http://bittersweethyoru.blogspot.com/2014/05/mori-girl.html